Mama też człowiek

Mama też człowiek
Mama też człowiek

Moja lista blogów

środa, 26 lutego 2014

Komin z By myself

Pogoda wskazuje na to iż zbliża się do Nas wiosna.
 
Więc postanowiłam poszukać komina/chusty dla Młodego.
Trochę szukałam w sieci i nie mogłam się na nic zdecydować, gdy nagle moim oczom ukazał się strona  By myslef .
 
Gdy zobaczyłam te wszystkie cudeńka - chusty, kominy, kołderki i wiele innych wspaniałych rzeczy, pomyślałam sobie "tak, to jest to, czego szukałam".
 
Napisałam, dostałam zdjęciem kolorystykę - Młody wybrał i zamówiliśmy :D
 
Długo nie musieliśmy czekać, bo we worek rano zapukał listonosz z przesyłką.
Otwieram kopertę i ku mojemu zaskoczeniu ukazało się piękne opakowanie, aż żal było niszczyć paczuszkę ;)
 


Gdy już rozpakowaliśmy papier, naszym oczętom ukazało się cudo <3

Kacper przymierzył ale nie dał sobie zdjęcia zrobić :/
Musiałam go przekupić hehe :p

Same zobaczcie, czyż nie ładniutkie :) 


 
 

 
 

 
 

 
 

 
 

 
Komin - By myslef
Czapka - Reserved
Kurtka - Reserved
Bluza - Reserved
Spodnie - H&M
Buty - H&M
 
 
Raz jeszcze dziękuję P. Aniu, kominek wzbudzał wielkie zainteresowanie :)



niedziela, 23 lutego 2014

Niedzielny spacer

Wiosna idzie już przez świat, śpiewa o tym każdy ptak.
 
To tekst piosenki z bajki "Mały Bill", którą mój syn uwielbia.
Dziś podczas spacerku a w sumie podczas mini połowu ryb śpiewaliśmy sobie tą piosenkę.
 
 
U nas dziś pogoda dopisuję także grzechem jest siedzieć w domu.
Także zapraszam Was na spacer z moją rodzinką ;)
 
Mam nadzieję że będzie to relaksujący spacer w Naszym towarzystwie.
 
Odziedziczył zamiłowanie po tatusiu.
 

 Całkiem dobrze mu to wychodzi mimo młodego wieku

 
 

Lecz brak mu czasami cierpliwości ;)
 

 
 

 
 










 
 

Mamo narwij mi bazich kotków.
To chyba zapowiedź wiosny ;)
 
 
Dziękujemy Wam za miły wspólny spacer :)
 
I zapraszam na więcej.
 


czwartek, 6 lutego 2014

RODZINA WIELOPOKOLENIOWA

Mieszkamy w rodzinie wielopokoleniowej.
Nie jak niektórzy sami bądź tylko z rodzicami bądź teściami.
 
My oprócz teściów, mieszkamy jeszcze z szwagrem i rodzicami teściowej.
Tak, mieszkamy również z dziadkami mojego męża.
 
Starsi Państwo mają ponad 80 lat - babcia 83, a dziadek 85.
 
Wiele się mówi jak to jest dobrze jak się mieszka w dużej rodzinie...
Guzik prawda!!!
 
Ciągłe nakazy i zakazy. Zrób tak, nie rób tego eeehhh czasami to wszystko mnie przerasta.
Szwagier na studiach - jak się uczy to trzeba być cicho. Jak przyjeżdża ta jego "gwiazda" ubrana od góry do dołu w panterkę to mnie krew zalewa.
Uwielbiam zawierać nowe znajomości ale z ta laską się po prostu nie da!!!
 
Dziadek mojego męża ma Alzhaimera, babcia po udarze, teściowa czeka na operację kolana...
jednym słowem każdy na coś narzeka - ja zawsze pełna energii i optymizmu kobieta zaczęłam chyba zachowywać się jak oni :(
 
Ani się pokłócić z mężem ani się pokochać tak jakby się chciało :P
Wszystko po cichu - trzeba tłumic emocje hehe
Znajomych nie można zapraszać bo zawsze wszyscy mają jakieś ale... aaaahhhhh
 
Nie pomyślcie sobie że narzekam, ale czasami trzeba "wyrzucić" pewne sprawy z siebie :P
 
Co do plusów mieszkania w tak dużej rodzinie to SĄ jak najbardziej.
 
Są sytuacje w których razem się śmiejemy, razem płaczemy.
Teściowa ugotuje obiad - nie zawsze muszę to być ja :P
Jest do kogo otworzyć gębę nie tylko prowadzić monologi do dziecka ;)
 
Tak się głębiej przyjrzeć tematowi to znajdzie się jeszcze więcej plusów i minusów.
 
Podsumowując to i tak chciałabym wygrać w totka (chociaż pół miliona - nie jestem aż tak wymagająca) byle by starczyło by wybudować dom i mieszkać.
Mieszkać i cieszyć się swoją intymnością.
 
 
A Wy laski mieszkacie sami czy z "lokatorami" ?