Mama też człowiek

Mama też człowiek
Mama też człowiek

Moja lista blogów

niedziela, 29 grudnia 2013

Świeta, święta i po świętach...

No i koniec...
Koniec świat, w sumie dobrze że to tylko dwa dni, bo mój biedny żołądek by tego nie wytrzymał :P

W wigillię była napięta atmosfera, jak co roku zresztą u Nas.
Emocje opadły jak zasiedliśmy do stołu...
Lubię Święta ale nie lubię tego objadania :P
Brzuchy nas cały wieczór bolały haha, no ale cóż będziemy sobie żałować przecież są Święta :)

No ale dość o mnie i moim żołądku, pomówmy o Kacprze.
Urwis z niego straszny. Nigdy nie był aniołkiem ale po antybiotyku (zapalenie krtani go dopadło) zrobił się strasznie pobudzony. O matko, energii to On ma pięciu.
Dlatego też nie myślę o drugim dziecku (o tym w kolejnym wpisie) bo młody mi zastępuje całą gromadę haha :)

No więc kolacja sobie trwa, Kacper jak to niejadki maja w zwyczaju zjada tylko swoje przysmaki.
A więc gdy my szykowaliśmy stół do Wigilii Kakuś podjadał kabanosa, natomiast w samą kolację - uwaga... smażoną kiełbasę :P Napiszę Wam niebawem co to ten mój niejadek jada a czego nie jada :)

Po kolacji Łukasz tj. mój mąż zabrał syna do jego pokoju żeby poszukał pierwszej gwiazdki na niebie, która przyniesie prezenty :)
Ja wtedy myk do przedpokoju do szafy i wlokę się do salonu z prezentami.

Mina Młodego była bezcenna, aż mi się  łezka w oku zakręciła... aahhhh

Chciał Furbiego ale niestety nie dostanie bo za drogo.

Więc zmieniliśmy Furbiego na Przytulacza - ktoś kudłate coś i wózek na zakupy (bo na urodziny dostał od mojej mamy kasę sklepową).

 
Powiem Wam miłe to coś kudłate, tylko niestety cały czas robi to samo.
śmieje się, woła jupi, kicha, zaśpiewa itd. w sumie nic ciekawego liczyłam na coś lepszego no ale cóż trudno się mówi i żyje się dalej.

 To nasza włochata postać
 
 
 Młody z włochaczem i swoim "Akunem"
 
 
A tu już wozi w wózku swoich przyjaciół :)
 
 
 
 
Podsumowując oprócz tego że Kacper bardzo dokuczał cały dzień, kolacja odbyła się bez większych sporów i kłótni haha (nie wiem jak u Was ale u Nas to norma że ktoś się z kimś pokłuci, wtedy mój mąż zawsze mówi: "NIECH ŻYJE MAGIA ŚWIĄT" :P
 
 

A to jesteśmy My czyli Kacperek, ja czyli Ania i Łukasz. Witamy Was serdecznie mamy nadzieję że przypadniemy Wam do gustu :) Ściskamy gorąco :)
 
 
 
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz